Jak powstają nasze świece

Każda świeca Soya Wonderland powstaje ręcznie, w naszej kuchni w Chojnicach.

To nie jest produkcja masowa. To rzemiosło, w którym liczy się każdy detal – od precyzyjnego ustawienia knota, przez dokładne odmierzenie olejów zapachowych, aż po cierpliwe czekanie, aż wosk ostygnie w idealnej temperaturze.

Proces tworzenia – krok po kroku:

1. Topienie wosku

Wosk sojowy wsypujemy do podgrzewacza i czekamy, aż się całkowicie rozpuści. To podstawa - bez dobrze roztopionego wosku nie ma dobrej świecy.

2. Przygotowanie słoików i knotów

Podczas gdy wosk się topi, przygotowujemy słoiki. Każdy knot przyklejamy pistoletem do kleju dokładnie na środku dna - używamy narysowanego centrownika i patrzymy przez przezroczyste dno, żeby knot był idealnie na środku. Dociskamy drewnianymi patyczkami i sprawdzamy, czy wszystko trzyma się mocno.

3. Mieszanie wosku z olejami zapachowymi

Gdy wosk jest gotowy, przelewamy go do pojemnika aluminiowego. Mieszamy, czekamy, aż temperatura lekko opadnie. Potem odmierzamy olej zapachowy - precyzyjnie, co do dwóch miejsc po przecinku. Jeśli jest za dużo lub za mało – różnicę wyrównujemy szklaną pipetą. Wlewamy olej do wosku i mieszamy - przez odpowiednią ilość czasu w jedną stronę, a następnie przez równie sekretną ilość czasu – w drugą. Równomiernie i spokojnie. 🕯️

4. Wylewanie do słoików

Gdy mieszanka osiągnie odpowiednią temperaturę, wylewamy ją do przygotowanych słoików z knotami - do odpowiedniego poziomu. Nie za dużo, nie za mało.

5. Centrowanie knotów

Na knoty nakładamy drewniane centrowniki z dziurkami na środku, a dodatkowo - ciężkie klamerki, które pomagają odgiąć knoty tak, żeby zastygały prosto i dokładnie na środku słoika. To ważne - krzywy knot to nierówne spalanie.

6. Stygnięcie i dojrzewanie

Teraz pozostaje cierpliwość. Następnego dnia możemy podciąć knoty i zamknąć słoiki aluminiowymi przykrywkami, a potem - czekamy jeszcze pełne 13 dni! Świece muszą zastygnąć, a zapachy - "dojrzeć" w wosku. Dopiero wtedy są gotowe do Ciebie. 🕯️

 

Dlaczego robimy to ręcznie?

Bo chcemy kontrolować każdy etap. Bo wiemy, że drobne różnice w temperaturze, proporcjach czy czasie mieszania mają znaczenie. Bo nie jesteśmy maszyną – jesteśmy ludźmi, którzy dbają o to, żeby każda świeca była jak najlepsza.

Czasem knot jest odrobinę krzywo, czasem etykieta nie idealnie. Ale wosk? Zapach? Spalanie? To jest perfekcyjne.

P.S.

Film, który widzisz, to nasze pierwsze "tworzenia". Teraz robimy to sprawniej, czyściej i w większych nakładach. Ale proces? Dokładnie taki sam. Ręczny, uważny, z pasją.